Pivotéka Pivo a párek – najlepsza knajpa w Pradze oraz krótko o przekąskach do piwa

Pewnie się zastanawiasz jak można dać jakiejkolwiek knajpie miano tej najlepszej. Wiem, wiem – to jest w pewnym sensie absurdalna nominacja. Jednak ze wszystkich knajp, które odwiedziłem przez ostatnie 7 lat w Czechach, Pivotéka Pivo a Párek zdobyła moje serce. W PaP widzę wszystko co najlepsze w czeskich knajpach oraz solidny katalog czeskich przekąsek do piwa.

A jeżeli rozmawiamy już o czeskich przekąskach, to wspomnieć musimy też o polskich.

O tym wszystkim przeczytasz w poniższym wpisie.

Zapraszam!


1. Co to jest „dobra czeska knajpa”?

Tak więc – w moim mniemaniu dobra czeska kanjpa spełnia następujące kryteria:
1. serwuje kilka rodzajów wyśmienitego lanego piwa (na Morawach będzie inaczej)
2. oferuje doskonale smakujące i wyglądające przekąski do tego piwa
3. jest schludna i czysta, a obsługa jest miła
4. widać że knajpa jest prowadzona z pasją (wręcz misją szerzenia radości z życia), a nie za karę
5. ceny są bardziej niż przystępne
6. knajpa jest prowadzona dla lokalesów, a nie dla bogatych emerytów z RFN-u

Pivotéka Pivo a párek spełnia wszystkie powyższe kryteria. Do tego ma jeszcze 2 zalety: ogródek na letnie wieczory oraz ofertę kilku piw w butelkach (szklanych i plastikowych). Dzięki temu można przywieźć rodzinie smaczny prezent z Pragi.

Pivotéka Pivo a párek w Pradze

Knajpa znajduje się tutaj:

pod adresem: Korunní 1075/105, 130 00 Praha, Vinohrady.

2. Co zjeść, co wypić?

Pozwoliłem sobie zrobić zdjęcie aktualnego menu (z dnia 10 kwietnia 2016). Czasem oferta się zmienia – tyczy się to zwłaszcza piw – jednak zmiany te są niewielkie:

Pivotéka Pivo a párek w Pradze - oferta piw i przekąsek

Jak widzisz po prawej stronie, wypić możesz kilka rodzajów piw. Wszystkie są lane i niepasteryzowane. Więcej rodzajów jest w butlekach, do kupienia na wynos.

Dla mnie jednak zdecydowanie bardziej interesujące, niż to co można wypić, jest to co można w pivotece zjeść. Pivo a párek daje bardzo dobry (choć nie kompletny) przegląd potraw, które można zwykle dostać do piwa w czeskiej knajpie. Na górze po lewej lista i cennik, na dole detale 🙂 :

Pełny stół przekąsek - Pivotéka Pivo a párek w Pradze

Pełny stół przekąsek – kliknij a zdjęcie się powiększy

W lewym górnym rogu jest nakládaný hermelín (czyli marynowany ser camembert), poniżej paštika s cibulovým čatní (czyli pasztet z karmelizowaną cebulą) a na samym dole hovězí párky (czyli wołowe paróweczki). W prawym górnym rogu są dodatki: keczup i 3 rodzaje musztardy. Wszystkie przekąski są bardzo dobrej jakości, a nie jakieś szity z supermarketu. Pasztet i parówki to „oczywista oczywistość”. Marynowany camembert to marynowany z czosnkiem, cebulą i papryką ser pleśniowy. Ciężko o nim pisać bez jego zjedzenia 🙂 . Natomiast jest to na tyle frapująca potrawa, że będzie o niej na moim blogu oddzielny wpis.

Na obrazku brakuje dwóch potraw: kiełbasy z roku 1924 oraz taliana. Jadłem je i jak najbardziej polecam. Klobása z roku 1924 to kiedłbasa według recepturyz 1924 roku – nie wiem co na tej recepturze jest specjalnego, ale kiełbasa jest co najmniej dobra 🙂 . Talian natomiast to rodzaj wieprzowo-wołowego serdelka z ciekawą historią. Nazwa przypomina słowo Italian i nie jest to przypadek. Taliana przywiózł do Czech Emanuel Uggè – Włoch, który w 2. połowie XIX wieku przeniósł się do Pragi. Emanuel był uzenářem, czyli specjalizował się w uzeninach – parówkach, kiełbasach, serdelakach itd. Z czasem – dla uproszczenia – zaczęło się mówić na jego kulinarny produkt „talian” lub „uggovka”.

Mała dygresja: w Polsce to jest tak, że zwykle w knajpie do piwa możemy sobie zamówić orzeszki, chipsy albo inne drobiazgi. Powstało ostatnio kilka knajp w stylu „Przakąski zakąski”, „Ambasada śledzia” albo „Pijalnia wódki i piwa”. W „Pijalni” w Krakowie byłem ostatni raz jakieś 2 lata temu. Podobało mi się. Było w sumie podobnie jak w Czechach tylko, że po polsku. Dla tych z Was, którzy nie wiedzą o co chodzi, to idea takiej knajpy polega na możliwości wypić czegoś (tanio) i zjedzenia małej przekąski (też tanio). Przekąska musi dobrze pasować do alkoholu. W linkach na końcu wpisu jest więcej detali o tego typu knajpach (strona StreetFoodPolska).

Ktoś powie, że to oczywiste i nie trzeba było wymyślać tych wszystkich „przekąsek”, „ambasad” i „pijalń” żeby zjeść meduzę, gzika albo śledzika… Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale w Krakowie w latach mojej młodości (lata 90-te XX. wieku 🙂 ) w knajpach się tylko piło i nic nie jadło. No bo nic sensowego do jedzenia się kupić nie dało. Rolę przekąski do (a raczej przed lub po) piwa i innych trunków spełniała zapiekanka, hotdog albo kebab. Piwo i kiełbaska w polskim wydaniu kojarzą mi się natomiast z grillem, festynem i wakacjami, a nie z knajpą. W Czechach kombinacja piwa i przekąski – jakże sensowna, smaczka i kulturalna – trafiła kiedyś do lokali i tam została na dobre. Kiedy to dokładnie było i dlaczego się tak stało – tego póki co nie wiem.

Do knajpianych przekąsek możemy też zaliczyć chlebički, o których pisałem tutaj. Pasują on jednak bardziej do wina albo kawy.

3. Bardzo proste pytania, na które nie znam odpowiedzi

Jak to jest, że Polacy i Czesi w tak różny sposób podchodzą do jedzenia przekąsek w knajpach (nie myślę o obiadach w restauracjach). Dlaczego musieliśmy na nowo wymyśleć śledzika, gzika, parówki, meduzy itp., które były tu już wcześniej, tj. przed II Wojną Światową? Dlaczego w Czechach taka forma picia i jedzenia to standard (przynajmniej w miastach)? Co z tym wszystkim wspólnego ma komunizm? To są kluczowe pytania, na które nie znam odpowiedzi, ale postaram się je z czasem zdobyć 🙂 .

Druga sprawa: czy paróweczki, hermelin i talian możemy nazwać „czeskim tapas”? Raczej nie, ponieważ tapas jest drobnym jedzeniem, serwowanym za darmo do napojów. Czeskie przekąski są obfite i mająswoje źródło w miłości do mięsa, tłuszczu i sytego życia 🙂 . Czy gzik, śledzik i meduza to „polski tapas”? Nie wiem. Natomiast na końcu tego wpisu polecam link, w którym Magda Gessler to komentuje.

4. Podsumowanie

Pivotéka Pivo a párek to świetne miejsce, które nie udaje czegoś czym nie jest. Gdyby jutro zadzwonił do mnie Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej (bo napewno czyta mój blog) i zapytał gdzie ma w Pradze pójść na piwo i coś dobrego, to posłał bym go do Pivotéki Pivo a párek. Zasugerował bym mu jednak, żeby wcześniej zarezerwował stolik. Bywa tam tłoczno.

Smacznego!

wystrój jest typowo czeski - Pivotéka Pivo a párek w Pradze

Linki do wpisu:

  • PaP na fejsie
  • marynowany ser camembert i informacje jak go przygotować YT1 (po angielsku z kanału Pilsnera) i YT2 (po polsku)
  • uzeniny, czyli nie tylko kiełbasa – Wiki
  • historia taliana i jego twórcy – Wiki
  • recenzja Pivotéki Pivo a párek w Lidovky.cz
  • Magda Gessler o polskim tapas
  • blog StreetFoodPolska o knajpach z zakąskami do piwa: 1) w Łodzi 2) w Warszawie 3) w Krakowie, ale po czesku, czyli restauracja Czeska Chodba (tej knajpy już z nami nie ma, ale wpis o czeskich przekąskach warto przeycztać); w Krakowie na ul. Mostowej 4 znalazłem natomiast czeską Hospodę u Nas – wygląda dobrze!
  • hiszpańskie tapas w Polsce
  • polski tapas
  • czeska telewizja (serial „Toulavá kamera ochutnává Česko”) o talianie i nie tylko – można zobaczyć jak się go robi i dowiedzieć się więc o jego historii – link

Podobał Ci się ten artykuł? Jeżeli tak, to proszę podziel się nim ze światem:

PS. Jeżeli podoba Ci się mój blog, to koniecznie zapisz się do newslettera. Dzięki temu żaden nowy wpis nie przejdzie Ci koło nosa.