Chlebički w uszach i Fler.cz – czyli kulinarna bizuteria i designerski czeski e-shop

Moi dordzy, po ostatnim dłuższym wpisie o Lucernie, dzisiaj mamy coś znacznie lżejszego, ale równie ciekawego.

Na fotce powyżej widzisz bardzo małą część zawartości szkatułki z biżuterią mojej Jany. Małą, ale bardzo ciekawą 🙂 …

Z tego wpisu dowiesz się co nieco o szalonych czeskich kulinarnych i nie-kulinarnych kolczykach. Pokażę Ci też miejsce w sieci, gdzie takie rzeczy – i mnóstwo innych – możesz kupić.

Wszystko Made in the Czech Republic.

Zapraszam!


Na dole jest brożka-diplodok z krakowskiego Kazimierza. Po lewej na górze kolczyki-lamy znad jeziora Titicaca w Boliwii. W środku i po prawej kolczyki ciastka-serdusza oraz kolczyki i pierścionek w kształcie chlebičków – z Czech. Kupione w sklepie Fler.cz. Wszystkie te przedmioty łączą dwie rzeczy:

1. Jana dostała je ode mnie 🙂 , oraz:

2. wszystkie są bardzo egzotyczne, z czego te czeskie – moim zdaniem – najbardziej.

kolczyki tartinki

1. Fler.cz – czeski designerski internetowy sklep

logo Fler.cz

Fler.cz

Zacznijmy trochę od końca.

Bizuterię kupiłem na stronie Fler.cz, designowej platformie internetowej podobnej do polskiej Pakamery.

Jest tam mnóstwo różnych przedmiotów i każdego zachęcam, żeby przeglądnął zawartość portalu samemu. Można zacząć od wpisania podstawowych czeskich słów: tričko, náušnice, šaty, kabelka, škoda 🙂 .

Czy towary z Flera można wysyłać do Polski? Tak, ale jest to indywidualna kwestia zależna od każdego sprzedawcy – trzeba go o to zapytać, ale da się. Od kilku sprzedawców dostałem zapewnienie, że wysyłka za granicę jest możliwa.

2. Gastronomiczna bizuteria

Pierwszy raz zobaczyłem pierścionek-chlebiček u koleżanki Asi – Polki mieszkającej w Pradze. Potem o nim zapomniałem. W końcu przez przypadek trafiłem na stronę Fler.cz. Szaleństwo – pomyślałem – a potem zrobiłem prezent Janie 🙂 .

Nie znam się na modzie, ale biżuterię postrzegam jako coś abstrakcyjnego. Czeska kulinarna bizuteria to dokładne przeciwieństwo.

pierścionek tartinka

Szalona czy też nie – nie mogę oderwać oczu od tych fantastycznych miniaturowych chlebičków. Sprawna ręka wykonuje pewnie takie w 15 minut, ale dla mnie to magia! Ta bizuteria przypomina mi jakieś małe samochodzi albo klocki lego. Do tego są tak dokładnie zrobione i wyglądają jak prawdziwe. A mają tylko 1,5 cm długości.

kolczyk tartinkaAle o co w ogóle chodzi z tymi kolczykami w kształcie jedzenie? Nie chodzi tu tylko o chlebicki. Fler jest pełny innych ciekawych wzorów: kaszanka, kiełbaska i piwo, kawa, torty, ciasteczna, wafelek tatranka. Jest tego od groma.

kolczyki tatranki

Kolczyki Tatranki od Circus Mind; foto z Fler.cz; kliknij na zdjęcie!

Wszystkie ciekawsze propozycje (nie tylko bizuterii) zebrałem na moim Pintereście.

Są też bardziej radyklane projekty, np. kolczyki w kształcie kupek 🙂 oraz papieru toaletowego…

3. U kogo na Fler.cz kupować takie cuda?

Ja kupowałem od użytkownika Circus Mind zlokalizowangeo na Pradze 3, czyli na Žižkowie (odbiór osobisty) – kilknij tutaj:

kolczyki kanapki z białym serem

Kanapki z białym serem, rzodkiewką i szczypiorkiem; foto z Fler.cz – kliknij na fotkę!

Ale są też producenci gastro-biżuterii: Larenty albo Moncix albo Dewewe albo Psychee – zarknij na to cudo poniżej:

kolczyki z marynowanym camembertem

Marynowany camembert (nakládaný hermelín) od Psychee robi wrażenie; źródło fotki Fler.cz – kliknij fotkę!

4. A co z Polską?

Szukałem oczywiście odpowiedników takich kolczyków w Polsce, ale znalazłem tylko te na allegro (użytkownik WesolaBizuteria).

Idąc myśleniem Czechów z Fleru, szukałem kolczyków w kształcie golonki, kiełbasy, kieliszków do wódki i w końcu pół litra. Nic nie znalazłem.

5. Dlaczego takie kolczyki są w Czechach, a nie ma ich w Polsce?

Zapytałem znajomych Czechów i dostałem takie odpowiedzi:
– miłość do kiczu
– infatylizm
– było już wszystko, więc trzeba zrobić coś nowego
– czeska obsesja na punkcie jedzenie
– kompletny brak gustu
– nieumiejętność rozróżnienia między sacrum a profanum – zdecydowanie w Polsce i w Czechach granica między jednym i drugim jest gdzie indziej; kolczyki to ma być ozdoba – sacrum, a jedzenie w uszach to profanum

Która z tych odpowiedzi jest poprawna, nie wiem. Pewnie wszystkie po trochu. Ale zanim wyciągniemy daleko idące wnioski – uwaga! – nie widziałem wiele osób noszących taką biżuterię. Jest to więc raczej rodzaj ozdoby na sylwestrową noc dla nastolatki – tak to widzę ja. Nie widziałem również takiej biżuterii w sklepie na każdym rogu. Aczkolwiek Jana znalazła ostatnio jeden sklep na Vinohradach, na ulicy Korunní 78 – w okolicach knajpy Pivo a párek z 7-ego wpisu. Sklep nazywa się Nezbytné maličkosti (czyli „niezbędne drobiazgi/drobnostki”). Oto link do ich fejsa.

Bez względu na to jak popularna taka biżuteria jest, to biorąc pod uwagę jej ilość na Fler.cz, zbyt na pewno na nią jest.

Pozdrawiam i życzę Ci wielu estetyczno-kulinarnych doznań!

…i udanego weekendu.

Podobał Ci się ten artykuł? Jeżeli tak, to proszę podziel się nim ze światem:

PS. Jeżeli podoba Ci się mój blog, to koniecznie zapisz się do newslettera. Dzięki temu żaden nowy wpis nie przejdzie Ci koło nosa.