21 rzeczy których dowiedziałem się o piwie z książki Tomka Kopyry + wizyta w „Złych Czasach”

Zaskoczę pewnie większość czytelników bloga „Knedle i PIWO”, ale nie jestem piwoszem. W ogóle to ostatnio stronię raczej od alkoholu, a jeśli już piję to czerwone wytrawne wino. Na winie znam się jednak tak samo dobrze jak na piwie, czyli w ogóle. Trochę wstyd, jeżeli już mam w nazwie bloga „piwo” i mieszkam w kraju, w którym konsumuje się najwięcej piwa per capita na świecie (143 litrów w 2015 roku, uwzględniając dzieci i resztę niepijącego społeczeństwa).

Moja wiedza o piwie trochę się jednak zmieniła za sprawą jednej książki.

Zapraszam!


Prezent od wydawnictwa Znak

Historia jest taka, że jakiś czas temu odezwała się do mnie Pani Monika z Wydawnictwa Znak (pozdrawiam!), z pytaniem czy nie byłbym chętny przeczytać najnowszą książkę Tomasza Kopyry pt. „Piwo. Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby nie wyjść na głupka”. Dlaczego by nie – pomyślałem. Umówiłem się też z Panią Moniką, że jeżeli książka będzie kiepska to nie muszę jej odsyłać, a zamiast tego mogę ją wyrzucić do kosza i napisać na blogu jak jest kiepska.

Tomasz Kopyra Jasne Pełne

Na fotce książka Tomka i etykieta z „jasnego pełnego”, którą przywiozłem sobie z Limy z Peru

Temat piwa nigdy mnie specjalnie nie interesował – chociaż swego czasu zarabiałem na życie lejąc pinty w Anglii, a od czasu przeprowadzki do Czech w 2009 roku też swoją beczkę piwa wypiłem. Podszedłem do książki jak pies podchodzi do jeża. Nieznany mi temat, nieznany mi autor. Dobrze byłoby książkę przeczytać, ale zawsze są inne priorytety i zaległe tematy. Co w końcu może być takiego ciekawego w piwie. Piwo jak piwo – wiadomo, że w Czechach lepsze i tańsze niż w Polsce, ale to wszystko. Branik, Staropramen, Kozel – jeden pies…

No i już po pierwszych stronach bardzo się zdziwiłem i zaskoczyłem. Przede wszystkim swoją niewiedzą.

Aby nie zanudzać Cię drogi czytelniku moimi wywodami, zapraszam na rozgrzewkowe wideo Tomka o 10 istotnych kwestiach w sprawie piwa. Wideo prezentuje tematy, które potem obszerniej został opisane przez autora w jego książce.

Czego się dowiedziałem z książki Tomka Kopyry „Piwo”?

Podzielę się z Tobą 21 rzeczami, o których dowiedziałem się z książki Tomka:

  • jak śmiesznie tanie muszą być składniki, z których się robi puszkowe piwo za 2,49 PLN brutto, żeby tak niską cenę na półce osiągnąć i jeszcze na tym zarobić; nie wezmę już raczej takiego piwa do ust z jakąś wielką przyjemnością, bo – jak pisze Tomek – „życie jest za krótkie, żeby pić kiepskie piwo” (zrozumiałem też, dlaczego na okładce książki Tomka jest przekreślony podtytuł „Jasne pełne”, które większości z nas kojarzy się z tym właściwym i jedynym „piwem”)
  • jak smutny jest rynek mainstreamowych piw sprzedawanych w Polsce (i zapewne też w Czechach) – 90% piwa produkowanego na świecie to jasny lager i pomimo różnych nazw są to bardzo często te same piwa produkowane w różnych browarach tego samego koncernu (czyli innymi słowy różnią się tylko sreberkiem, w które zawinął je świstak)
  • że Polska zajmuje 9-te miejsce na świecie pod względem produkcji piwa i 4/5-te pod względem jego konsumpcji
  • o odpowiedniej temperaturze, do której należy schłodzić (lub nie) piwo przed konsumpcją; piwo nie powinno być serwowane z lodówki w temperaturze +4 stopnie C, do czego zachęcają nas reklamy
  • że w Czechach co drugie piwo wypijane jest z beczki, natomiast w Polsce tylko co 20-te :-/
  • co to są style piwa – zawsze myślałem, że piwo to piwo, a tak nie jest
  • sporo nt. specyfiki piwa w Czech i czym się charakteryzuje (w książce są też podrozdziały o innych krajach, ale Czechy interesują mnie najbardziej); temat piwa w Czechach będzie wymagał ode mnie jeszcze kilku dodatkowych wpisów – książka Tomka uzmysłowiłą mi jak mało wiem w tym temacie, i choć piwo nie jest moją ulubioną rozrywką, to mieszkanie w Czechach zobowiązuje 😉
  • o bzdurnych piwnych mitach (już w liceum słyszałem o rozwadnianiu piwa wodą…)
  • o nieco innych zadaniach jakie spełnia piwo w Polsce i w Czechach (tu sam drogi czytelniku możesz się domyśleć różnicy)
  • co to jest piwna rewolucja i skąd przyszła
  • co to jest piwo sesyjne
  • co to jest Ataku Chmielu 🙂
  • o roli chmielu w warzeniu piwa i jak ten składnik jest niesłusznie przeceniany
  • o tym, że browary zlokalizowane na terenie Polski eksportują więcej piwa do Czech, niż czeskie browary do Polski (skandal!)
  • o tym ile kosztuje butelka dobrego piwa
  • czym jest „pijalność piwa”
  • co to jest Bawarskie Prawo Czystości
  • co księga Guinnessa ma wspólnego z browarem o tej samej nazwie
  • czym jest skala Plato – wyjasniło mi to dlaczego czeskie piwa nie są definiowane przez zawartość alkoholu, ale przez zawartość ekstraktu (np. dziesiątka albo dwunastka)
  • jak z brewkitu uwarzyć sobie piwo w domu
  • jak wielkim ignorantem w sprawie piwa byłem przed przeczytaniem książki i pobieżnym przeglądnięciem bloga Tomka

Reasumując: dla mnie piwosza amatora, najważniejszą informację jaką wyniosłem z książki Tomka była ta, że to popularne sklepowe piwo to tak na prawdę nie jest najlepsze piwo.

Wchodzisz do sklepu i patrzysz na rząd półek zastawionych butelkami albo paletami z puszkami lub transporterami piwa przy długich alejkach. Jeśli nie jeste to Getrankemarkt w Niemczech, jakiś supermarket w Belgii albo aleja lodówek w amerykańskim supermarkecie, to prawdopodobnie patrzysz na róże kolorowe opakowania, w których znajduje się jedno i to samo piwo – międzynarodowy jasny lager, piwo masowe, koncerniak. [Kopyra, 2016, s. 101]

I dalej:

Międzynarodowy jasny lager (…), to teoretycznie korona piwowarskiego stworzenia. To do tego piwa doprowadziły nas odkrycia Pasteura, Hansena, badania marketingowe i optymalizacja produkcji. (…) Ponieważ nie da się wymyślić piwa, które będzie smakowało wszystkim, postanowiono obniżyć poprzeczkę i postawić na piwo, które nie będzie „nie smakowało” wszystkim. A zatem wszystkie wyróżniające cechy są niepożądane – zbyt wyrazista goryczka, bogata słodowość, o kwaśności nie wspominając. Co więcej badania przeprowadzone przez dział marketingu potwierdzały słuszność tej drogi. Klienci właśnie tego oczekują – piwa, które będzie „dobrze wchodziło”, które będzie dostarczało alkohol do mózgu, bez zbytniego absorbowania zmysłów, które będzie wchodziło jak woda. Z takimi założeniami nie można produkować wyrazistego napoju. To swoisty paradoks, że styl, który powstał jako zwieńczenie całej historii piwowarstwa, okazał się tak wyprany ze smaku.” [Kopyra, 2016, s. 103]

blog.kopyra.com

Książka Tomka skierowała mnie też na jego bloga, który jest kopalnią wiedzy. Nie sądziłem, że można tyle o piwie wiedzieć i pisać 🙂 . Myślę, że blog Tomka rzeczywiście jest największym blogiem o piwie na świecie. Respect! Największa jednak pochwała – moim zdaniem – należy się autorowi za prawie codzienny odcinek piwnego vloga na YT.

Na koniec umieszczam jeszcze dwa linki do filmów Tomka.

Jeden o tzw. porterze bałtyckim, czyli „piwowarskim skarbie Polski”, produkowanym m. in. w Czechach, a dokładnie w Pardubicach:

A drugi o domowym warzeniu piwa z brewkitu – wygląda na to, że nie jest to aż tak trudne:

Bardzo dobre „Złe czasy” i Piwna „księgarnia”

Odchodząc już od tematu książki Tomka i przechodząc do Pragi, to mogę Wam polecić jedną knajpę w Pradze, gdzie można na jednym miejscu wypróbować mnóstwo rodzajów piw.

Miejsce to nazywa się Zlý Časy i mieści się pod adresem: Čestmírova 390/5, 140 00, Praha 4.

Piwiarnia Złe Czasy w Pradze

Leje się tutaj piwo z 45 pip, do tego mamy dostęp do bardzooo dużej ilości piw butelkowych z całego świata.

Uwaga – warto zarezerwować sobie miejsca wcześniej, ponieważ knajpa jest dosyć popularna (na stronie www.zlycasy.eu jest telefon; dogadacie się po polsku lub angielsku 🙂 ).

A tutaj zamieszczam link do aktualnej listy piw z kija (čepovaná piva), które można tam wypić – tutaj. Uwaga: knajpa podzielona jest na 3 baro-poziomy; na każdym poziomie można wypić inne piwa. Tu natomiast lista dostępnych piw w butelkach (lahvová piva) – tutaj.

W bramie obok Złych Czasów znajduje się sklep o wdzięcznej nazwie Pivkupect. Oferuje on butelkowane piwa z całego świata – warto tam zajrzeć.

Piwna księgarnia w Pradze

Sklep oferuje 800 różnych piw z całego świata (nie wiem czy to prawda, nie liczyłem).

Piwna księgarnia w Pradze

Mam nadzieję, że mój wpis zachęcił Cię do zgłębienia wiedzy o piwie. Może również do sięgnięcia do książki lub bloga Tomka. Z moich pobieżnych oględzin bloga wychodzi, że jest tam trochę materiałów o czeskich piwach.

I na koniec jeszcze wrócę do „jasnego pełnego” za 2,49 PLN brutto:

Jeżeli usłyszycie od kogoś kiedyś deklarację: „nie lubię piwa”, znaczy to ni mniej ni więcej, że nie lubi on międzynarodowego jasnego lagera, bo to jest właśnie piwo w powszechnej świadomości. Poza tym takie stwierdzenie wskazuje po prostu, że ta osoba nie piła jeszcze piwa, które trafiłoby w jej gusta. [Kopyra, 2016, s. 127]

Linki do wpisu:

Podobał Ci się ten artykuł? Jeżeli tak, to proszę podziel się nim ze światem:

PS. Jeżeli podoba Ci się mój blog, to koniecznie zapisz się do newslettera. Dzięki temu żaden nowy wpis nie przejdzie Ci koło nosa.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz